Czy e-firing powinien być stosowany?

Powszechność internetu sprawiła, że mało osób preferuje spotkanie jako formę kontaktu. Większość problemów rozwiązuje się przy pomocy poczty elektronicznej, formularzy na stronie lub portali społecznościowych. Jak działa e-firing. Czy e-fishing to profesjonalne zachowanie pracodawcy? W jakich przypadkach jest stosowany?

Na wstępie warto wyjaśnić, że e-fishing jest przekazaniem wiadomości o zwolnieniu podwładnego za pośrednictwem internetu. Innymi słowy sam zatrudniony dowiaduje się o utracie stanowiska w służbowym e-mailu.

Klasyczne zwolnienie odbywa się w czasie rozmowy pracownika z kierownikiem. Obie strony mają prawo wyrazić swoje zdanie, uzasadniać decyzję, prezentować własne obiekcje i powody takiego sfinalizowania współpracy. To zdecydowanie rzetelna i profesjonalna metoda eliminowania zatrudnionych. Niestety przestaje być popularna w ostatnim czasie, gdyż zajmuje więcej czasu, skłania do niezręcznej konfrontacji, wymusza umówienie spotkania.

E-firing nie powinien być wykorzystywany, gdyż stawia pracownika przed faktem dokonanym, pozbawia obrony i przedstawia zwolnienie jako normalny proces w rozwoju zawodowym zatrudnionego. Oprócz tego pokazuje firmę w niekorzystnym świetle i nie zachęca potencjalnych bezrobotnych do pojęcia współpracy.

Jeśli poszukujesz informacji w zakresie finansowania przedsiębiorstw lub obniżenia kosztów prowadzonej działalności gospodarczej to napisz. Postaramy się skutecznie doradzić i zaproponować najlepsze rozwiązanie.


[ezfc id=’1′ /]