Odpowiedzialność za szkody podwładnego
Kodeks cywilny mówi, że szkoda to postępowanie na czyjąś niekorzyść przynosząca straty materialne, moralne lub inne. Powodowana jest zamierzonym lub przypadkowym postępowaniem i koszty remontu, naprawy lub zadośćuczynienie powinny być pokryte przez samego sprawcę nieszczęśliwego wypadku.
Według ogólnie panujących w społeczeństwie zasad osoba, która zawiniła bierze na siebie odpowiedzialność za swoje czyny i otrzymuje karę. W przypadku stosunków przedsiębiorca-zatrudniany funkcjonuje trochę inna zależność. To znaczy, kiedy zatrudniony dopuści się działania przynoszącego szkodę, wówczas to pracodawca powinien ponieść koszty naprawy, ponieważ tak stanowi polskie prawo. Jest tak dlatego, że przedsiębiorstwo delegujące różne zadania, tym samym obejmuje opieką osobę spełniającą powinności. W związku z tym bierze na siebie możliwe skutki działań pracownika.
W przypadku, gdy czynności są zlecane na zasadzie kontraktu, wówczas za wszystkie działania odpowiada zleceniobiorca, ponieważ eksploatuje swoje materiały, maszyny i urządzenia oraz samodzielnie decyduje o swoich zadaniach. Znaczy to, że ulgowo traktować można tylko podwładnych, którzy w firmie wyrządzą szkodę i jej przyczyna leży po stronie przedsiębiorcy. A nawet, gdy nie leży to i tak straty pokryć musi właściciel firmy.
Justyna Błahut
www.biznesgazeta.pl